Zamiast do francuskiej rzeźni Kajtuś może trafić do siedmioletniego Adriana z Łodzi. Pieniądze na wykupienie konia zbiera fundacja Centaurus. Kajtuś i Amelka przypadkiem znalazły się w podwrocławskiej stadninie, którą prowadzi fundacja Centaurus. - Zatrzymał się u nas handlarz końmi, który prawdopodobnie jechał ze zwierzętami do Francji - opowiada Krystyna Urbanek z fundacji. - Myślał, że dokupi u nas jakieś zwierzęta, i nie wiedział, że to stadnina fundacji. Chciałyśmy napoić i nakarmić jego konie. Dwa z nich były osowiałe, nie chciały nawet pić. Ubłagałyśmy więc, żeby odpoczęły w naszej stajni, i uzgodniliśmy, że zabierze je w drodze powrotnej.
Kilka godzin później okazało się, że oba cierpią na ciężką zakaźną chorobę. - Kiedyś padały na nią całe stada, dziś możemy już z nią walczyć - mówi Urbanek. - Konie dostały antybiotyki i witaminy. Ale leczenia wymagały też inne konie z naszej stadniny.
Działacze fundacji postanowili, że Kajtuś i Amelka - jak nazwano konie - nie wrócą już do handlarza. - Dał nam czas do czwartku - mówi Urbanek. - Cena za obydwa konie to 5400 zł. Leczenie zwierząt jest bardzo kosztowne i nie będziemy w stanie zapłacić za Kajtusia i Amelkę. Dlatego prosimy o pomoc.
Kajtuś mógłby trafić do Łodzi do siedmioletniego Adriana Chlebnego. Chłopiec nie rozwija się tak jak jego rówieśnicy. Słabo mówi, nie pisze, nie czyta. - Jest też nadpobudliwy i nerwowy - mówi pani Małgorzata, jego mama.
Adrian opiekuje się teraz kucykiem. Karmi go, poi, czyści, prowadzi na spacery, próbuje nawet wsiadać. - Po pierwszej wizycie nie mogłam poznać swojego dziecka - mówi Małgorzata Chlebna. - Był wyciszony, spokojny. Zaczął mówić: "Kubuś, mój konik i wio". Kucyk nie jest nasz, bawią się też z nim inne dzieci. Pomyśleliśmy, że Adrianek potrzebuje własnego konika. Tak dotarliśmy do fundacji Centaurus.
W fundacji mówią, że Kajtuś byłby dla Adriana idealnym terapeutą. - To mały konik, ma około 145 cm wzrostu, jest delikatny i grzeczny - uważa Urbanek. - Jeśli uda nam się go wykupić, trafi dla Adriana.
Fundacja Centaurus jest ogólnopolską organizacją non profit, która ratuje konie. W ciągu niespełna czterech lat ocaliła blisko 150 zwierząt. Wiele z tych koni pomaga w prowadzeniu bezpłatnej hipoterapii.
Datki na wykupienie koni fundacja zbiera na koncie PKO BP 151020 5226 0000 6002 0220 0350 (z dopiskiem: "Na Kajtusia i Amelkę"). Więcej informacji na www.centaurus.org.pl lub pod numerem tel. 519 765 732.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
|
Wysłano dnia 03-12-2009 o godz. 13:05:26 przez KARY
|
|
| |
| Oceny artykułu |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
|
|
|